Pani z Żołędziowego Dworu

 Jakieś trzy lata temu, podczas oglądania łupin kasztana, wpadł mi do głowy pomysł historii o ludkach zamieszkałych w i pod dębem i władającej nimi tajemniczej pani. Zrobiłem kilka grafik wstępnych, napisałem pierwsze trzy rozdziały i... na tym się skończyło. Nie żebym nie miał konceptu na opowieść, po prostu były inne sprawy, które skutecznie mnie od tej historii odciągnęły. Dziś postanowiłem powrócić do „Pani z żołędziowego Dworu” i, jeśli nic złego po drodze się nie wydarzy, w tym roku historię skończyć. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Życzę przyjemnej lektury... WSTĘP CZYLI PRELUDIUM Blady Stach spadł na Żołędziowy Dwór. Konkretnie zaś na kupę liści zgarniętą pod północną wieżyczką strażniczką, na której  pełnił dziś wartę. Stach był bowiem etatowym obserwatorem trzeciej ćwiartki osady i terenów przyległych - w odległości 111 kocich susów, licząc od pnia drzewa w kierunku strumyka. Dyżury wyznaczono mu w dni parzyste od rana do wieczora w pierwszy i trzeci oraz od wieczo...

RECENZJA - Gustaw, nieśmiały duszek

 Książkę „Gustaw, nieśmiały duszek” kupiliśmy z Maurycym na ubiegłorocznych Jesiennych Targach Książki (ciekawe czy zgadniecie co szczególnie zwróciło naszą uwagę w tytule tej pozycji). Czemu więc dopiero teraz postanowiłem napisać jej recenzję? Nie wiem. Tak wyszło, po prostu...

   

Gustaw to typowo nietypowy duszek, który lubi robić wszystko to, co lubią robić inne duchy, czyli przenikać przez ściany, powodować, że przedmioty unoszą się, no i oczywiście straszyć. Lubi też grać na skrzypcach. Mając takie CV Gustaw powinien być duszą (a raczej duchem) każdego towarzystwa i być otoczony wianuszkiem przyjaciół i adoratorów (że o adoratorkach i miłośniczkach dusznych klimaatów nie wspomnę). A jednak nie. Czemu? Otóż Gustaw jest potwornie nieśmiały! Ma jednak pomysł jak to zmienić. Postanawia zorganizować koncert skrzypcowy z okazji Dnia Zmarłych przy pełni księżyca na cmentarzu.

Czy jego pomysł wypali? Czy zaproszone straszydła przyjdą na koncert? Czy jego muzyka ich oczaruje? To musicie już sami doczytać! A zapewniam, że warto!

   

„Gustaw, nieśmiały duszek” to wspaniała lektura autorstwa Flavii Z. Drago (autorki kilku innym potwornych książeczek) z pięknymi ilustracjami Ursuli Gardner (Maurycy się zachwycił, a zapewniam, że on akurat się na tym zna), poruszający coraz częstszy wśród dzieci i młodzieży problem samotności, nieśmiałości i wyobcowania. Jak spróbować sobie z tym poradzić? Przykład Gustawa podaje nam jedno z wielu rozwiązań. Niby niewiele, ale od czegoś przecież trzeba zacząć!


Razem z Maurycym z przyjemnością rekomendujemy ten tytuł!


  • Tekst: Flavia Z. Drago
  • Ilustracje: Gardner Urszula
  • Wydawnictwo: Świetlik
  • Wiek:
  • Rozmiar (mm): 200x200
  • Twarda oprawa
  • Stron: 40

Komentarze